sobota, 1 sierpnia 2009

Z dużą dozą niesmiałości

Pewnego razu Flora zaprosiła mnie na spotkanie, na którym uczyła podstaw decoupage (dzięki Basiu). Bardzo spodobała mi się ta technika. Od tego czasu zrobiłam już wiele rzeczy.Ostatnią jest serwetnik. Pokazuję go z dwóch stron.



Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru

1 komentarz:

  1. serwetnik fajnie wyszedł....szkoda tylko ,że fotki nie wyszły lepsze(((((

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione słowa:) Bardzo motywują:)