sobota, 3 sierpnia 2013

część IV

Dziś dwa zamki:) Pierwszy obiekt to największy w dolinie Loary zamek w Chambord...Przepiękny..., w zamierzeniu miał być rezydencją myśliwską czyli służył przede wszystkim mężczyznom;)

Koronkowa robota:)
Odrobinka środka:)
I mła:)
I jeszcze król Stanisław Leszczyński:)
Kaplica obok zamku...
i środek kaplicy w pigułce:)
Drugi zamek, w Chenonceau, tzw. Zamek Dam:)
Piękne sklepienia w holu...
klimatyczna kaplica...
komnata Diany de Poitiers
Żyrandole w galerii, która zbudowana jest na moście łączącym brzegi rzeki Cher...
I zamek w różnych ujęciach:


kuchnia zamkowa- wszystkich zachwycała...., zioła i papryczki widoczne na zdjęciu są świeżutkie i pachnące...
Piękne ogrody w pigułce...
I bukiety z poszczególnych komnat...., no nie mogłam przejść obojętnie;)

Miło mi, że wpadacie i oglądacie ze mną te piękne miejsca:)
Pozdrawiam słonecznie i życzę dobrej niedzieli:)
PS
wczoraj odkryłam,że kilka dni temu minęło cztery lata, jak wkroczyłam do blogowego świata:) Ależ ten czas leci:) Dobrze,że jesteście:)

7 komentarzy:

  1. I znów przeniosłam się we francuskie klimaty:) Co tu dużo mówić - cudnie tam:) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne ujęcia i fotki. Wszystko wygląda super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje z okazji blogowej rocznicy!!! Dzięki za foteczki, przynajmniej mogę pozwiedzać w marzeniach i wirtualnie miejsca do których chętnie bym się wybrała - super ten Twój wyjazd!!! No ale że faceci mieli taką kurczę kanciapę myśliwską to szok... No i widać że równouprawnienie było daleko w lesie, babeczki znacznie mniejszą część zajmują. Jak byłam w Poczdamie to to samo letni domek dla facetów żadnych babek, chyba właściciel musiał mieć jakieś nietypowe inklinacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wooooow! Znowu zwiedziłam na jednym wdechu te pięne miejsca które nam pokazujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością ogląda się takie piękne miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super fotki i znów się rozmarzyłam :))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludka... widzę, że obie zwiedzamy te same miejsca :)))))
    Ile naliczyłaś wieżyczek? A trafiłaś tam na targ pyszności pod zamkiem? Ja tak. Wyśmienite wino, rewelacyjne brioszki i inne plaskate ciastka oraz śmierdzący ser.
    Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione słowa:) Bardzo motywują:)