poniedziałek, 12 kwietnia 2010

:)

Wczoraj minął kolejny rok ..... Ciężko świętować, gdy wokół wszyscy pogrążeni w smutku....
Ale jest za co dziękować... Jestem w miarę zdrowa, mam pracę, którą lubię... Mogę sobie tworzyć....Mam zdrowe, inteligentne, kochane córki, mąż jest cudownym człowiekiem....Każdy z nas ma wady, tworzymy wybuchową mieszankę, ale jesteśmy razem..., mam wokół siebie życzliwych, wartościowych ludzi... czegóż można sobie więcej życzyć... Tylko żal, że ten czas coraz szybciej płynie...
Tak mnie naszło na refleksję...
To pyszny murzynek, który upiekły moje dziewczyny. Nie jest posypany cukrem, bo nie lubimy.... Jeśli ktoś miałby ochotę na spróbowanie podaję przepis, wychodzi zawsze:)
25 dag margaryny roztopić, dodać 4 łyżki kakao, wymieszać, dodać dwie szklanki cukru, mieszać, można dodać cukru waniliowego, dolewać pół szklanki wody. Odstawiamy do ostudzenia. Później dodajemy 2 szklanki mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia. Ubić mikserem, dodać 4 żółtka, ok łyżkę oleju, pianę z białek. Można dodać bakalie. Upiec. Smacznego:)

Ps. Pod poprzednim postem kilka propozycji zaproszeń komunijnych:)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:)