sobota, 20 lutego 2010

krakowskie spotkanie Koła Gospodyń "Scrapki"

Dziś udało nam się znów spotkać. Było bardzo wesoło i twórczo. Można było naładować akumulatory i nauczyć się czegoś nowego od umiejących lepiej:) A teraz tak na szybko:
Tu Adda uśmiecha się do mnie czarująco;)Monka uczy nas kolorowania, ach co to była za lekcja....
Malowania ciąg dalszy...
i ja malowałam, ale sobie sama zdjęcia nie zrobiłam;) A poniżej dalszy ciąg lekcji...
- grzecznie ćwiczy pod okiem surowej prof. Mony dzielna mała Adda:)
nadal cierpliwie trenuje.....
W końcu sali widać dwóch uroczych następców Oliwiaen:)
Oczywiście traciłyśmy pieniądze..., ale u Miako zawsze warto...:)a tu scenka rodzinna... co robi z dziećmi mama scraperka?- czyta bajkę?- nie....., ogląda albumy;)

być albo nie być?..., oto jest pytanie.... :)
ciąg dalszy zakupów:)
a później był lift, ale nie wiem czy ktoś zdjęcia zrobił, bo ja realizowałam się twórczo:) zdjęcie liftu wrzucę jak wyjdzie słonko:)
Tymczasem dziękuję wszystkim za spotkanie i za świetną zabawę:)
A ja do domku wróciłam i niczego tym razem nie zgubiłam ;)
O mały włos a zapomniałabym o wymiance ATC....., była i śliczności Dziewczyny zrobiły. Wylosowane pokażę wkrótce, moje zresztą też:)
ps. nadal dyskretnie zachęcam do wyłączenia weryfikacji obrazkowej:)