środa, 5 stycznia 2011

przedświateczne...

Te biżutki zrobiłam na początku grudnia. Słońca albo nie było, albo ja byłam w pracy jak było, więc zdjęcia robiłam późną nocą, przy pomocy lampki. Przynajmniej cieni się pozbyłam;) Zawsze to coś;) Były na zamówienie, a brązowe kolczyki są moje:)
Do pierwszego wisiorka dołożyłam jeszcze srebrną krawatkę, ale nie zdążyłam powtórzyć zdjęcia, a reszta miała być bez krawatek:)

czarna lawa...
...i tu też lawa....
...a tu czarna połączona z brązową...
...i brązowa lawa;) moje :)
cloisonne
crackle
Ciąg dalszy nastąpi...
Dziękuję za Wasze zainteresowanie i przemiłe komentarze, które są dla mnie bardzo ważne:)
Miłego jutrzejszego świętowania:)

12 komentarzy:

  1. świetna biżuteria :) pierwszy komplecik podoba mi się najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. coś dla sroczki:-)
    czekam na następne
    KT

    OdpowiedzUsuń
  3. Te z lawą ekstra!
    Uwielbiaaaaam lawę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne! A ja wybrałabym niebieskie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O raju, super!!!!Dla mnie naj, to czarna lawa połączona z brązową:0 Cudny komplecik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne dyndadełka!!! lubie lawę nawet bardzo!!! ciekawa jestem jak w realu wygląda połaczenie tej czarnej z brązową???

    OdpowiedzUsuń
  7. Super biżuteria. Oglądam i usiłuje wybrać coś najbardziej wpadającego w oko. I nie mogę!! Wszystko jest jednakowo śliczne!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne - czerwone są moimi faworytami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo w moim guście komplet czarno-brązowy.
    Już po święcie, ale pewnie jutro masz wolne, więc dobrego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne...zwłaszcza te czarne i brązowe:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione słowa:) Bardzo motywują:)